Pewne piosenki, miejsca czy potrawy powodują, że wspomnienia wracają z niezwykłymi szczegółami. Dlaczego tak się dzieje? Czy da się świadomie coś takiego zrobić? Czy da się wymazać „filmy”, których już oglądać nie chcemy?
Gdy usłyszę „Don’t cry” Guns’n’Roses natychmiast mam przed oczami 5-tą klasę podstawówki i dyskotekę na szkolnym wyjeździe. Wiem i widzę kto siedział pod ścianą i w mroku zdejmującym bagaż nieśmiałości patrzył w stronę pierwszych sympatii, myśląc jak fajnie by było zacząć „chodzić”. Wiem bardzo dobrze bo byłem jedną z tych osób.
Zapach rozpaćkanego szpinaku z jajkiem sadzonym to przedszkole i wizja pani Gieni, którą łatwiej było przeskoczyć niż obejść. Dzieci, które nie chciały czegoś jeść były na siłę karmione. To były czasy, kiedy w przedszkolu przemoc związana z jedzeniem była normą. Stres, napięcie i chowanie sałaty po kieszeniach, byle tylko nie zostało na talerzu. Jedynym skutecznym dla tej pani argumentem był paw…
Kompot z suszonych śliwek… Do dziś ten zapach przyprawia mnie prawie o mdłości. Z powodu zaparć był on mi w dzieciństwie wmuszany. Nie pomagało, ponieważ przyczyna była psychosomatyczna: stres. Tylko wtedy w ten sposób się nie myślało. Przemoc jedzeniowa w stosunku do dzieci – za babcie, bo mamie będzie przykro, bo dzieci w Afryce głodują…
Z kolei zapach choinki to oczywiście to, co miłe ze świętami związane. Ekscytacja i oczekiwanie na prezenty i lekki dreszczyk czy w tym roku uchowam się przed pocałunkami cioci, która wyglądała jak skrzyżowanie starej ropuchy z Jabbą z Gwiezdnych Wojen.
Te przykłady to właśnie kotwice emocjonalne. Kiedy poszliśmy do kina zamiast na film, to o ile zapamiętamy jego tytuł to utrwalił on obraz. Oczywiście inny niż na ekranie. Piosenka puszczana na starcie zawodów sportowych natychmiast przywoła wspomnienia i szczegóły tego, co było na trasie, ludzi, zapachów i pogody danego dnia. Muzyka słuchana podczas podróży w niezwykłe miejsce za każdym przyszłym odtworzeniem włączy „film” z wyjazdu.
Dlaczego tak się dzieje i przeszłość się „nagrywa”? Wspomnienia, związane z czymś, czemu towarzyszyły silne emocje są najtrwalsze. Zarówno wspmnienia miłe jak i takie, których wolimy unikać. Wszystko to, co wtedy słyszeliśmy, jedliśmy czy czuliśmy nosem powoduje utrwalanie się tych wydarzeń. Aby je przywołać wystarczy zapuścić powiązaną z nimi piosenkę, zjeść coś albo poczuć zapach. Wszystko natychmiast wróci z niesamowitą dokładnością. Pytanie czy tego chcemy czy nie?
„Nagrywanie” filmów.
Kotwice emocjonalne można tworzyć. Można utrwalić teraźniejszość, która w przyszłości zamieni się w łatwo przywoływalną przeszłość. Świetnie aby robić rzecz dla nas nową. Aby „nagrać” wspomnienia wystarczy w pobliżu danej czynności zjeść jakąś nową potrawę czy wypić oryginalny napój. Smak połączy się z działaniem i będzie włączał wspomnienia jak film. Dlatego np. wino i inne alkohole mają tak silną mentalną moc uzależnienia – zazwyczaj są spożywane przy okazjach związanych z silnymi emocjami.
Aby stworzyć kotwicę, podczas robienia danej rzeczy, świetnie zapuścić muzykę „czystą” od wspomnień. Kapitalnie przechowa ona obrazy, atmosferę i dźwięki. Gdy jechaliśmy z Kasią na jedną z przygód życia miałem przygotowaną składankę, którą planowałem puścić w aucie. Zapomniałem jednak i dopiero w momencie jak już wracaliśmy z tego wyzwania zapuściłem płytę. Pomimo, że było to chwilę po najważniejszym wydarzeniu to do dziś – i mimo że minęło kilkanaście lat – włączenie tej muzyki przywołuje całe wydarzenie.
Jak „wymazać” nagrania, do których wracać nie chcemy?
Jest sposób aby kotwice emocjonalne związane z trudnymi wspomnieniami przestały działać. Warto to, co związane z daną np. piosenką „przykrywać” mocniejszym emocjonalnie doświadczeniem. Z czasem umysł się zaktualizuje i zmieni powiązanie na nowe. Coś na początku trudne, będzie stawać się coraz łatwiejsze.
Od lat wyjazd na Słowację przywoływał wspomnienia codziennego jedzenia kurczaka, rosołu. Było to podczas wyjazdów, które były dla mnie emocjonalnie trudne bo grupa, w której byłem mnie odrzucała. Kilka wycieczek na sportowe zawody wiele lat później przeważyło i dziś ten kraj kojarzy mi się właśnie z nimi, wspólnymi biegami z żoną, oraz anegdotycznie z tym, że po tych 3 tygodniach kurczaka nie jadłem przez następne dwa lata…
Aby wymazać i zdezaktywować kotwicę emocjonalną, potrzeba świadomej pracy aby na jej miejscu wytworzyć nową. W zależności od skali emocji i wagi wydarzenia potrwa to dłużej lub krócej. Im silniejsze emocje tym silniejsze wspomnienia.
Można też przekotwiczyć „obarczoną” niechcianymi wspomnieniami piosenkę puszczając ja przy jakimś nowym doświadczeniu, najlepiej związanym z silnymi pozytywnymi emocjami. To samo dotyczy potraw, zapachów i miejsc.
Szczególne przypadki to zachowania innych ludzi. Kłótnie, ostra krytyka, osądzanie, krzyk też włączają wspomnienia z wczesnych lat. Uruchamiają się kiedy ktoś dziś traktuje nas tak jak traktowali nas wcześniej rodzice, nauczyciele czy inni ważni dla nas ludzie. Aktywują się emocje z przeszłej sytuacji. Kłótnia czy inna gwałtowna reakcja dotyczy sytuacji z przeszłości. Reagujemy z poziomu dziecka, którego potrzeby nie były zaspokojone. To przykład przeszłości, którą zostawia się już w inny sposób.
Przyszłość
Patrząc świadomie można zaplanować lub uprzedzić „nagrywanie”. Spodziewając się czegoś trudnego (np. planując rozstanie z partnerem, trudne negocjacje czy zakończenie współpracy) dobrze zrobić to na neutralnym gruncie. Kończenie bliskiej relacji np. w mieszkaniu zakotwiczy ten moment i związane z nim emocje z domem… Stąd tak wielu osobom trudno mieszka się w miejscu gdzie wcześniej żyli z „byłym”. Niewygodne jest dla nich odwiedzanie miejsc w których bywali, niekóre jedzenie czy słuchanie muzyki.
Marketing…
Kotwice emocjonalne są dobrze znane specjalistom od reklam i sprzedaży, którzy wykorzystuję je do wpływania na ludzi. Posługują się oni obrazami i dźwiękami, które mają ogromną szansę trafić w nostalgię i sentyment. Najklasyczniejszy przykład to święta, świąteczne piosenki, nastrój, pewne popularne zabawki, potrawy czy sytuacje są często umieszczone w jednej reklamie jednocześnie. Odwołanie do emocji znacznie zwiększa szansę zakupu, bo nostalgia idealizuje przeszłość.
Kotwice emocjonalne są też umyślnie wywoływane. Kiedy na mecie biegu dostajesz puszkę energetyka to zanim Ci ją podadzą bardzo często wolontariusz ją otwiera. To oczywiście celowy zabieg, aby przekroczenie mety i emocje z nim związane połączyło się ze smakiem napoju. Dostajesz otwarty abyś nie mógł zdecydować kiedy go wypijesz, sprzedawca decyduje za Ciebie.
Producenci energetyków, zwłaszcza z ich liderem na na czele, specjalizują się w tworzeniu kotwic emocjonalnych. To epickie wydarzenia, w przepięknych sceneriach, ogromne wyzwania, gwiazdy sportów i potężny miks emocji. Potem robisz “ksssss…” i wypicie – poza wyjątkowymi sytuacjami – szkodliwego napoju odpala wspomnienia jak film. Kotwice emocjonalne mogą być wyzwalane i tworzone również w celach manipulacji naszym zachowaniem i uważam, że warto o tym pamiętać.
Podsumowanie
Kotwice emocjonalne – jak wszystko – mogą służyć lub ograniczać. Są sposoby aby nimi zarządzać. To, co pod wpływem trudnej przeszłości nam w głowach zostało podlega zmianie. To, co dzieje się dziś, możemy utrwalić aby nas w przyszłości wzmacniało. Jakość życia zależy od jakości myślenia.

[…] Smak może przywoływać wspomnienia i odtwarzać przeszłość jak film i to kolejna z tych sytuacji gdzie głód jest na dalekim planie lub w ogóle jest nieistotny. Chodzi o powtórne poczucie się jak kiedyś. Sentyment i nostalgia przy niektórych potrawach to kotwice emocjonalne. Takie odtwarzacze doświadczeń i przeszłości można włączać jedząc potrawy z dzieciństwa, randek, owocnych spotkań, podróży. Da się też tworzyć je świadomie jedząc coś nowego w nowej czy ważnej sytuacji. […]