80% osób już w styczniu przestaje realizować postawione na początku roku plany. 90% osób przez średnio 10 lat na liście ma rok w rok te same cele. Skuteczność w ich realizacji jest tak niska, że postanowienia noworoczne stały się synonimem braku skuteczności. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko zależy od sposobu myślenia. Zapraszam po kilka bardzo skutecznych, acz niekonwencjonalnych strategii na realizację planów. Nie tylko noworocznych.
Wdrażając choćby jeden z tych sposobów znacząco można podnieść skuteczność w realizacji wielu pozostałych planów. Nie będzie jednak o typowym planowaniu, samodyscyplinie, odhaczaniu celów i karteczkach na lodówce. Proponuję szereg sposobów myślenia, które są fundamentem tego, czy coś osiągamy, czy tylko zostanie to na papierze. Postawienie sobie któregokolwiek z poniższych punktów za postanowienie szczerze polecam rozważyć.
Aby osiągnąć cokolwiek często wystarczy przestać sobie przeszkadzać i każdy punkt zawiera najpopularniejsze blokady i ograniczenia. Jak to ktoś powiedział: w życiu spotkasz wiele przeszkód, nie pozwól aby Twój sposób myślenia stał się największą z nich.
1.) Realizuj swoje cele.
Odkryć rzeczy, do których nie potrzebujesz motywacji? Gdzie mimo zmęczenia masz satysfakcję, szczęście i spełnienie? Świetnie aby to, co sobie planujemy było choćby po części czynnością witalną. Kończą się kwestie motywacji, po prostu zabieramy się za to czego pragniemy. Pierwsze pytanie jakie bym wspomnianym badanym zadał to czy postawione przez nich cele były z nimi zgodne?
Czynności witalne to klucz do odkrywania swoich celów. Poznaje się je głównie po emocjach i tym, że czas traci na znaczeniu, związane są też z silnymi stronami. Czynności witalne szeroko opisuję i analizuję tutaj.
Jak przestać sobie przeszkadzać: zastanowić się czy przypadkiem nie spędzamy czasu i życia na spełnianiu oczekiwań innych ludzi. Często towarzyszą im frustracja, brak satysfakcji i ciągłe zwlekanie. Przydatną informacją jest też tu nuda. Słynna lista Bronnie Ware nieco otwiera klapki… To lista rzeczy, których ludzie najbardziej żałują umierając. Aż 4 z 5ciu tych rzeczy dotyczą rezygnacji z dążenia do własnych celów i uleganiu presji innych ludzi.
2.) Poznaj swoje potrzeby.
Temat na książkę… Kluczem i szybką wskazówką są emocje: dodają energii i wzmacniają? Warto daną rzecz zrobić. Pomieszanie strachu i ekscytacji? Rób. Osłabiają, drenują z sił? Świetnie zastanowić się czy jest sens kontynuować. Nuda? Bezcenna informacja, że warto zmienić kierunek. O odczytywaniu emocji.
Żeby coś jednak konkretnie powiedzieć to większość z nas ma potrzeby prawdopodobnie warte doopiekowania. Do tego są one wspólne dla wszystkich ludzi. To m.in. potrzeby: akceptacji, spełnienia, rozwoju, dostrzeżenia, docenienia, szacunku, wysłuchania czy przynależności. Polecam na chwilę się zatrzymać i przemyśleć jak są zaspokajane i jak się wtedy czujemy. Ponownie emocję będą kluczem. Zdrowe podejście do ich realizacji może być niezłym planem na nowy rok 🙂
Jak przestać sobie przeszkadzać: emocje są jak latarnia morska – warto brać pod uwagę ich sygnał, jednocześnie płynąć kontrolując kurs, bo działając natychmiast łatwo roztrzaskać się o skały… Emocje mają na celu zmodyfikować nasze zachowanie aby nam było lepiej, jednak często odczytujemy je pochopnie. Świetnie dać sobie chwilę do namysłu jaką decyzję podjąć.
3.) Talent to w 90% mit.
Przekonanie o konieczności posiadania talentu to jedno z większych ograniczeń do osiągania celów. Wiele osób uważa, że “nie ma talentu” bo kiedyś uwierzyło w “bo Ty nie masz talentu” wypowiedziane przez osobę, która uważała, że “trzeba mieć talent”…
Aby osiągnąć większość rzeczy wystarczy mądra i regularna praca. Niekoniecznie – wbrew powszechnemu przekonaniu – ciężka, gdzie w krwi, pocie i łzach umieramy próbując. Mądra wystarczy. Szerzej o talencie, jakie ma znaczenie i tym czym rzeczywiście jest piszę tutaj.
Jak przestać sobie przeszkadzać: odkryć przekonania związane z talentem, sprawdzić czy służą. Uświadomić sobie czy sposób myślenia pomaga osiągać bliższe i dalsze cele. Jeśli nie, wart jest modyfikacji. Kapitalnie zwiększać poczucie wpływu zamiast oddawać sprawstwo na zewnątrz. W tym przypadku na geny czy talent. Rób co się da z tym co masz.
4.) Poznaj swoje silne strony i je rozwijaj.
Każdy jakieś ma, nie każdy je zna, części osób trudno przyjąć, że mogą je mieć… Ze szkoły wychodzimy często z przekonaniem, że żadnego talentu nie mamy. Lista jest krótka: human, ścisły, plastyczny, sportowy i muzyczny. Albo mamy któryś z tych albo żaden, co oczywiście jest dalekie od prawdy.
Odkryj i rozwijaj swoje silne strony. Plan nie tylko na nowy rok, ale i resztę życia. Motywacja jest efektem ubocznym działania zgodnie z silną stroną. Tu w ogóle nie ma pytania „co robić aby się chciało”. Z silną stroną mamy do czynienia kiedy odczuwamy flow, czas traci na znaczeniu, naturalnie nas do danej czynności ciągnie, rozwój dostarcza satysfakcji i radości bez względu na wyniki. Przy okazji zaspokajam ważne dla siebie potrzeby. Może to być MASA innych, często nieoczywistych, rzeczy niż szkolna lista. Pomóc może test Gallup Strengths Finder albo darmowy 16 personalities, oraz oczywiście obserwacja emocji.
Jak przestać sobie przeszkadzać: generalnie warto oduczyć się choćby 2-3 rzeczy z listy tego co wpoiła szkoła… Zamiana oceniania na ciekawość czy skupienie się na zasobach zamiast na słabościach i błedach mogą być kapitalnymi planami noworocznymi.
5.) Poczucie wpływu
Wzmocnienie swojego poczucia sprawstwa i wpływu to niesamowicie silny fundament pewności siebie i odporności psychicznej. A może by tak na nowy rok nad tym popracować? Poczucie wpływu daje zdrową pewność siebie i siłę psychiczną. To jak stać na dziurawej łodzi wiedząc, że umie się pływać. To jak być jedynym w grupie, który zna język danego kraju. Na wiele rzeczy wpływu nie mamy, jednocześnie umiejętność odróżnienia ich od tych, na które mamy jest ogromnie ważna. To podejście z gatunku, że nieważne skąd wieje wiatr, ważne jak ustawisz żagle.
Żyjemy w kulturze gdzie bardzo wzmacniana jest reaktywność, a kontrola i wpływ są często oddawane gdzieś na zewnątrz. Wiele rzeczy zależy od „państwa”, „polityków”, „takiego życia”, „genów”, „szczęścia”, „pecha”, „niesprawiedliwego losu/świata” czy finalnie Boga. Zamiast robić to „się udaje”, zamiast umieć to „wychodzi”… Mocno wierzymy też w przesądy, a myślenie magiczne to kolejny rodzaj oddawania mocy sprawczej na zewnątrz. W efekcie nasza motywacja jest zewnętrzna: robimy to czego oczekują od nas inni. Autorytet w związku z tym też jest zewnętrzny i często nasze życie oddajemy w ręce innych ludzi.
Jak przestać sobie przeszkadzać: zamienić „udało się” na „zrobiłem”, „muszę” na „chcę”, „trzeba” na „decyduję”, „powinienem” na „wybieram”. Warto obserwować rzeczy, na które mamy wpływ. To szeroki temat, jednocześnie uważność na słowa jest pierwszym etapem nabywania świadomości. Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga, a działaj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie.
6.) Pozytywne formułowanie planów
Nie chcę tego czy tamtego. To, czego nie chcemy jest bardzo ważne i często w ten sposób łatwiej poznać swoje potrzeby. Świetny moment aby jednak natychmiast zadać sobie pytanie co w takim razie chcę ZAMIAST? Zupełnie inaczej podchodzimy do celów formułowanych pozytywnie. Chcę poprawić jakość życia, chcę zarabiać więcej, zrobić progres w sporcie. Zakazy, nakazy, przykazania średnio działają, a jeśli działają to przemocą i poprzez strach przed karą. Umysł ignoruje i pomija „nie” w komunikatach. Że jak? „Nie myśl o różowym słoniu”. I co? Myślisz 🙂
Same plany warte aby były osiągalne, monitorowane, miały termin, kroki pośrednie i dały się mierzyć. Mierzalność może być jednak pułapką i spowodować przywiązanie do wyniku.
Czyli mierzymy, ale wynik jest wartością wyłącznie informatywną i podstawą do wyciągania wniosków. Jeśli w związku z rezultatem czujemy się gorzej lub lepsi od innych – stop na refleksję.
Jak przestać sobie przeszkadzać: formułowanie cełów przez zaprzeczenie jest przeciwskuteczne. Zamiast „nie chcę palić”, można powiedzieć „chcę być kimś, kto dba o siebie i bliskich, bo dzięki zdrowiu mam lepsze relacje, sprawność i mogę osiągać więcej”. Zamiast na celu świetnie skupiać się na procesie i tym kim stanę się podejmując zmianę. Ważyć 10 kg mniej to coś innego niż czuć się dobrze, być sprawnym dla siebie i dzieci, czy móc bez bólu spełniać się w aktywnościach.
7.) Ciekawość zamiast oceny.
Przestań, zanicznij, kontynuuj – to podejście do analizowania swoich działań oparte na zdrowym podejściu i braku oceny. Analiza „co to dla mnie znaczy?”, „czego się nauczyłem?” zamiast krytyki i dołowania się błędami. Skupianie się na jakości procesu i postępach zapewnia motywację i spełnienie.
Cokolwiek robisz sprawdź jak to będzie jeśli będziesz podchodzić do tego bez oceny, rozwijać silne strony zamiast skupiać się na brakach i słabościach.
Jak przestać sobie przeszkadzać: Strach przed oceną to jedna z wielu blokad, które powodują, że często nawet nie próbujemy zacząć tego czego pragniemy. Przyczyny – dom i szkoła, tym razem nie rozszerzam. Boimy się oceny innych, ale najbardziej swojej własnej. Bo to, jak do nas mówili najważniejsi dla nas ludzie staje się naszym wewnętrznym głosem… Tymczasem jest tak, jak powiedział Churchill: masz 20 lat przejmujesz się tym co powiedzą inni, mając 40 zaczynasz mieć to gdzieś, a mając 60 uzmysławiasz sobie, że nikt się Tobą nie przejmował… Można zrozumieć to znacznie wcześniej.
8.) Motywacja wewnętrzna.
Robię bo chcę, to mój cel, opinie innych nie mają znaczenia. Co byś robił na bezludnej wyspie? Co robisz kiedy nikt nie patrzy?
Motywacja wewnętrzna wynika ze wszystkich powyższych punktów: znam siebie, akceptuję siebie, odkryłem swoje potrzeby, wartości i silne strony i je rozwijam, potrafię uniknąć oceny, a wyniki służą do wyciągania wniosków zamiast bycia podstawą do patrzenia na swoją wartość. Poczucie wpływu i zdrowa pewność siebie wynikająca ze świadomości swojej wiedzy, umiejętności i doświadczenia to kolejne. Bezwarunkowe poczucie wartości wynikające z akceptacji siebie. Mając to nikt nad nami nie potrzebuje stać aby nam „kazać” coś robić czy nas „motywować”. Z włoskiego – motyw i akcja. Jest „motyw” – wiem czego chcę i dlaczego. Jest „akcja” czyli działanie, szukanie odpowiedzi na pytanie „jak?” Rozwiązania zamiast problemów.
Jak przestać sobie przeszkadzać: Warto zwrócić uwage na słowa. Słowa odpowiadają myślom, myśli przkonaniom, a przekonania determinują życie. Zwłaszcza te podświadome. „Chcę” zamiast „muszę”, „wybieram” zamiast „trzeba”, decyduję” zamiast „powinienem”. To pierwszy krok do budowania motywacji wewnętrznej. Dla ambitnych przyda się praca z przekonaniami.
Podsumowanie
Zdrowy mózg nie gwarantuje zdrowych myśli. Jeśli spora część naszych planów zostawała do tej pory na papierze albo w nieskończoność była odwlekana na „kiedyś” czyli nigdy to warto się zatrzymać. Być może te plany nie były nasze i warto je porzucić, bo bywa, że lepiej mądrze odpuścić niż głupio trwać. Może, ze strachu przed oceną, rezygnujemy z czegoś co najbardziej nasze? Jakość nie tylko życia zależy od jakości myślenia. Skuteczność w realizacji planów także.

[…] Ofiara czuje się winna. Poczucie winy to bardzo niechciana emocja, która może nieść bezcenne informacje… Poczucie winy w stosunku do samych siebie to sygnał wewnętrznej ofiary. Oczekujemy gwarancji od innych ludzi, od producentów różnych przedmiotów i instytucji, a co z gwarancją wobec samych siebie? Ile raz masa osób obiecuje sobie zmianę, rzucić palenie czy alkohol i po chwili do tego wraca. Jak wiele ludzi stawia sobie cele i plany na nowy rok po chwili je porzuca. […]
[…] Kierunek jest ważniejszy niż prędkość – wielu szybko zmierza donikąd. Żeby określić kierunek warto się zatrzymać. Można wtedy np. zobaczyć, że podążamy drogą narzuconą nam przez innych… Poruszając się szybko nie ma możliwości dostrzeżenia tego, co po drodze. A czasem tak ogromnie warto chociaż zwolnić… Choćby na refleksję czy we właściwym biegu uczestniczymy. Bywa, że robimy szybko aby tylko odsuwać od siebie moment zorientowania się, że to bez sensu… Jeśli zastanawiamy się dlaczego kolejne postanowienia – nie tylko noworoczne – pozosta… […]
[…] Motywacja gdzie celem jest wynik będzie słaba, bo jest motywacją zewnętrzną, a ta przegrywa z wewnętrzną. Najsilniejsza motywacja wewnętrzna jest gdy celem jest zmiana osobowości. Zamiast “wygram te zawody” to będę będę sprawnym, zdrowym i szczęśliwym. Zamiast “rzucę palenie” to “jestem świadomą osobą, która dba o siebie”. Cel, następnie skupienie na drodze. Wybierając się w rejs trzeba wiedzieć dokąd płynąć, a z chwilą obrania portu docelowego najważniejszy jest jednak kurs. Właściwe obranie celu pozwala na skuteczność nawet w przypadku postanowień noworocznych. […]