wsparcie

Wsparcie. 10 praktycznych umiejętności do poprawy jakości życia, część 8.

To, co osiągamy zależy bardzo od tego kto i jak nas wspiera. Odpowiednie wsparcie potrafi skruszyć wszelkie myśli typu „nie dam rady”, „to za trudne” itp. Pomaga, a czasem jest kluczowe w procesie zdrowienia. Ważne jest też czy i jak wspieramy sami siebie.


W Terapii Simontonowskiej wsparcie najbliższych jest często decydujące o powodzeniu kuracji. Chory i jego bliscy są edukowani czym jest zdrowe i przyjazne wsparcie, a czym nie jest. Obie te rzeczy poruszę w tym artykule bo często jest tak, że wydaje nam się, że wspieramy, a – mimo dobrej intencji – jest dokładnie odwrotnie…


Kolejnym założeniem wsparcia jest dawanie bez oczekiwania czegoś w zamian. Reguła wzajemności, której jesteśmy uczeni, oparta jest jednak na tym, że tego „rewanżu” oczekujemy, najczęściej nieświadomie. Wiele osób ma trudność z przyjęciem wsparcia bo podkorowo czuje ciężar „zobowiązania”. Jak dostałem to potrzebuję oddać. Warto świadomie zadecydować kiedy tak, a kiedy nie. 


Wzorzec wsparcia


To jak traktowali nas najważniejsi dla nas ludzie jest podstawą tego jak traktujemy samych siebie. To, jak traktujemy siebie determinuje to, jak traktują nas inni. To, jak traktujemy siebie jest najsilniejszym przykładem dla najbliższych jak sami mają się traktować…


Samą tę wiązkę myśli można by długo analizować… Komunikaty od rodziców (czy opiekunów) w najwcześniejszych latach życia stają się później naszym wewnętrznym głosem. Bez względu na to, czy są rzeczywiście wspierające czy nie. Mając tego świadomość można mieć uważność jak zwracamy się sami do siebie czy np. do dzieci. W wieku dorosłym zaczynamy zauważać coś, co czasem warte jest zmiany.


Wsparcie dla siebie i dbanie o siebie jest mało popularne. Przekaz mamy taki, że to „egoizm” i „samolubstwo”, że „trzeba” się poświęcać… Obsłużyć i uszczęśliwić wszystkich dookoła poza sobą. I mówiąc innym „tak” często sobie mówimy „nie”. Mało kto wspomina, że cena poświęcenia jest zawsze większa niż zysk. W jajecznicy na boczku kura się zaangażowała, a świnia poświęciła… W równie klasycznym przykładzie samolotu to jednak najpierw sobie zakładamy maskę tlenową.


Dbając o siebie dbamy o innych. Dbać o siebie zaczynamy najczęściej w przypadku poważnych problemów – najczęściej – zdrowotnych. Upadamy, bo ciało zmusza nas do tego abyśmy jednak poleżeli. Czasem na tyle długo aby niektóre rzeczy przemyśleć. Desperacja zamiast inspiracji…


Fundamenty wspierających działań.


Wsparcie żeby było wspierające warto aby było bezwarunkowe. Wychowywani jesteśmy jednak inaczej. Wsparcie jest „w zamian”, a wymiana odbywa się często na podświadomym poziomie o czym mówi Analiza Transakcyjna. 


Warunkowe traktowanie można zawrzeć np. w przekazie: masz być grzeczna dobrze się uczyć i ładnie wyglądać. To jedno zdanie i zachowania związane ze spełnianiem oczekiwań za nim stojące często niszczą wiele lat życia dziewczynki, a potem kobiety… Pisze o tym więcej tutaj.


Po meczu ojciec powiedział do syna „uwielbiam patrzeć jak grasz”. Wynik jest bez znaczenia, nawet gdyby strzelił samobója to ważna jest postawa, zaangażowanie i docenienie zamiast ocenienia. W tym zdaniu zawiera się esencja bezwarunkowego wsparcia. Chłopiec jest doceniany za to jak się zachował na boisku, zamiast jakie to miało rezultaty. 


Pozbycie się oceny i osądów jest jednym z fundamentów tworzenia wspierającego środowiska. Warto zadać sobie lub komuś pytanie: czego potrzebujesz? Co jest dla Ciebie ważne? Często jest tak, że jesteśmy pierwszą osobą, która to pytanie sobie lub komuś zadaje…


Warto wspierać proces, zamiast koncentrować się na wyniku czy zachowaniu. Jeżeli wspieram osiągnięcie rezultatu pojawi się przywiazanie do wyniku, które jest dosłownie i w przenośni wiążące. Więcej o nim piszę tutaj.


Słuchać aby wysłuchać zamiast aby odpowiedzieć… Ogromnym wyzwaniem jest wysłuchać i powstrzymać się od doradzania i proponowania rozwiązań. Słuchać aby zrozumieć, a czasem tylko być, bo ktoś poprzez bycie wysłuchanym często sam znajdzie rozwiązanie. Można podpytać co zrobiłby (tu wstaw dowolną ważną dla tej osoby postać) w takiej sytuacji? Co zrobiłby np. Chrystus, dalekowschodni mistrz, mędrzec, mentor, przyjaciel?


Pozwolić komuś, a tym bardziej sobie, popełnić błąd. To kolejne ogromnie wspierające zachowanie. Jesteśmy najczęśniej za błędy karani i to jedna z rzeczy ze szkoły, której warto się oduczyć.


Co wsparciem się wydaje, a nim nie jest?


Ocenianie czy to w formie krytyki czy pochwał związanej z wynikami, wyglądem czy zachowaniem jest poza sporem i tym razem nie będę go tu rozwijał. 


Doradzanie i proponowanie rozwiązań. Doradzamy wyłącznie jak ktoś nas o radę prosi, a dzieje się to rzadko… Ewentualnie można zadać kilka pytań. Jeżeli słyszysz odpowiedź „tak, ale” możesz natychmiast darować sobie kolejne propozycje bo mówiąca tak osoba nie szuka rozwiązania ani pomocy…


Popularne zwroty typu: weź się w garść, nie denerwuj się, uspokój się, dasz radę czy będzie dobrze są dalekie od wsparcia. Ich celem jest zmodyfikowanie zachowania drugiej osoby przy braku akceptacji dla jej aktualnych emocji czy potrzeb. Zresztą chcąc sprawić aby ktoś np. zestresowany jeszcze bardziej się stresował wystarczy powiedzieć „nie stresuj się”. Wsparciem jest zaakceptować i pozwolić komuś czuć to, co chce w danym momencie czuć.


Finanse to temat rzeka. Może się wydawać, że wspieramy, a bywa odwrotnie. Pieniądze to często narzędzie kontroli, a pomoc finansowa może mieć zawoalowane warunki. Np. ja dla Ciebie tyle zrobiłem i wypruwam sobie żyły żeby dać ci na studia czy na mieszkanie… 


Jasiu ma już 32 latka, ale nadal z mamusią mieszka. Rachunków nie płaci, a jak złapali go bez biletu to nie ma problemu, tatuś zapłaci mandat. Utrzymywanie dorosłego dziecka jest dalekie od wsparcia, bo uczy braku odpowiedzialności i samodzielności. 


Znany inwestor Warren Buffet na starcie dzieciom powiedział, że nie da im ani dolara. Powie jak prowadzić biznes, jak zarobić, wesprze edukację, inwestycje i rozwój. Mało popularne podejście jednak – jak to z inwestycjami bywa – w długim terminie ogromnie procentuje. Czasem wesprzeć to paradoksalnie czegoś nie dać i umieć unieść patrzenie jak bliska osoba sobie z tym radzi. Bo danie przestrzeni do nauczenia się radzenia jest bezcenne.


Rodzina


Parafrazując Kabaret Starszych Panów – rodzina, ach rodzina… Cieszy gdy jest czy kiedy jej nima?


Teoretycznie to najważniejsza grupa dająca wsparcie, praktycznie różnie bywa… Jak nauczyć rodzinę zdrowego wsparcia? Nauczymy tylko i wyłącznie jeśli będzie na to otwarta. Często rodzina chce dobrze, jednocześnie forma wsparcia – z nieuświadomionych powodów – jest od niego daleka. 


Kontrola (również finansowa), nadopiekuńczość, traktowanie jak dziecko, warunkowanie pomocy, doradzanie, oczekiwania co do zachowań i rezultatów są zaprzeczeniem wsparcia.


Warto najpierw poznać swoje potrzeby. Uświadomić sobie, że za większość jesteśmy sami odpowiedzialni i nie jest to rolą innych ludzi. Później można powiedzieć np tak: jeśli chcesz mi pomóc to ważne będzie dla mnie… 


Może być tak, że wsparcia w formie jakiej potrzebujemy od rodziny nie dostaniemy. To jedna z trudniejszych rzeczy do zaakceptowania. Jest tu pewna szansa na zmianę. Dzieje się tak czasem dlatego, że np. w ogóle nie mówimy co jest dla nas ważne, albo nie potrafimy tego zakomunikować i efekt jest odwrotny. Czasem inni uważają swoją formę wsparcia za jedyną słuszną i „należy” się za nią wdzięczność. 


Mając przestrzeń na rozmowę można próbować się porozumieć. Wsparcie, podobnie jak miłość, ma swoje „języki”. Jeśli ktoś potrzebuje wysłuchania, bliskości czy obecności, a będzie wspierany finansowo, przez prezenty czy w inny materialny sposób to wyjdzie z tego solidny zakalec…


Co jest ważne dla nas może być nieważne dla kogoś. Co jest cenne dla kogoś, dla nas może być nieistotne. Co jest „oczywiste” dla nas rzadko jest równie oczywiste dla innych. I wracamy do znajomości własnych potrzeb i ich komunikacji bo „domyśl się” jest jedną z podstawowych przyczyn konfliktów między ludźmi... Jakie wsparcie dostaje, a jakiego potrzebuję? Jakie daję ja, a jakiego potrzebuje druga osoba? I już można sporo się dowiedzieć. 


Językiem wsparcia może być czas, pieniądze, przedmioty, działanie, drobny gest, obecność, wspólne rytuały. Warto zadać sobie pytanie: jak chciałbym być wspierany i co jest dla mnie ważne. Sztuka to zakomunikować. Druga strona albo przyjmie to albo nie. Bo jedną z nieoczywistych form wsparcia jest akceptacja tego, że ktoś nam odmówi. Wtedy zaczyna dbać o siebie i swoje granice bez presji.


Grupy


Rodzina to jedno, jest jeszcze masa innych grup, które mogą być kluczowe dla wsparcia. Nieprzypadkowo powstają wspólnoty religijne, drużyny sportowe, grupy terapeutyczne, męskie i kobiece kręgi czy znani powszechnie anonimowi alkoholicy. W grupach terapeutycznych bardzo świadomie i fachowo tworzone jest wspierające środowisko, którego często w otoczeniu nie ma. 


Grupa i to, co się w niej dzieje ma wiele cech kultury klanowej. Najważniejszą potrzebą na poziomie klanu jest poczucie bezpieczeństwa. Wsparcie to bezpieczeństwo. Pokrótce: największe zasoby klanowego sposobu myślenia to budowanie długotrwałych relacji i dobrej atmosfery we wszelkich grupach. To osoby zwracające uwagę na podobieństwa, otwarte i potrafiące się dobrze porozumiewać. Ważne dla nich są emocje, troska o członków klanu, dawanie wsparcia, a także wspólne rytuały. Klan ma też pewne ograniczenia wynikające np. z silnej potrzeby akceptacji i przynależności, tu nieco szerzej poruszam temat.


Zobacz jakie grupy, drużyny, miejsca czy środowiska dodawały Ci energii. Mentalnie jesteśmy sumą 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. W dzieciństwie nie mamy specjalnego wyboru, w późniejszym życiu już tak, dlatego warto świadomie wybierać osoby i grupy, które dodają nam skrzydeł i mocy. 


Wsparcie to pomoc. Z kolei przemoc to działanie przeciw PRZECIW mocy. Ocena, krytyka, osądzanie, porównywanie są wg NVC przemocą. Wspierając kogoś dajemy mu moc. Znajdźmy i otaczajmy się osobami, do których można iść po pomoc, bo to oznacza iść po MOC.


Świetne książki o zdrowym wsparciu, które polecam:

Marshal Rosenberg – „Porozumienie bez przemocy”

Wirga, Maultsby, DeBernardi – „ABC Twoich mocji”

Warsztaty i szkolenia Racjonalej Terapii Zachowania, w szczególności Terapii Simontonowskiej, która uczy skutecznego wsparcia osoby chore na raka i ich bliskich




Ilustracje do wpisów to fragmenty obrazów moich lub mojej mamy Hanny, które można oglądać w dwóch krakowskich galeriach sztuki: Artago i Kersten

2 komentarze

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *