Okno pozwala dostrzec wycinek rzeczywistości. Widok zależy też od jego wielkości i tego jak jest zorientowane. Może znajdować się gdzieś wysoko i widok pozwoli dostrzec więcej niż gdybyśmy byli na ziemi. Albo gdzieś nisko i być zacienione. Jak zwykle mocno zależy…
Okno i jego orientacja to jedno, jest jeszcze kwestia szyby… Czy i jak zmienia to, co widzimy za nia…? Może być brudna i już widok jest inny. Może być barwna i też zmienia postrzeganie. Kolor szyby czy szkieł okularów zmienia postrzeganie podobnie jak umysł. Bo reagujemy na świat nie takim jakim on jest, tylko jakim go widzimy…

Szkic i gotowy obraz „Okna Johari”; do zobaczenia i kupienia w galerii Kersten w Krakowie
Patrzenie przez szybę to patrzenie przez filtr, który narzuca swój obraz. Taki program czy system operacyjny, często z wirusami… Można takie okno porównać do tzw. postaw życiowych z Analizy Transakcyjnej. Zazwyczaj są one nieświadome, powstają we wczesnych latach życia i wgrywają się tak silnie, że uznajemy je za własne… Stanowią podstawę patrzenia na świat, przekonań na swój i innych temat i ogólnej jakości życia. Bywają warte modyfikacji, jednocześnie najpierw potrzebujemy sobie uświadomić, przez które okno patrzymy.
Są 4 postawy życiowe, przez które można patrzeć na siebie i świat:
Ja nie ok, świat nie ok.
Ja nie ok, świat ok.
Ja ok, świat nie ok.
Ja ok, świat ok.
W tym zbiorze zdrowe i wspierające jest wyłącznie ostatnie podejście… Pozostałe prowadzą do kierowania się wyczerpującymi i kosztownymi strategiami rozumienia świata, do tego są one mało skuteczne. Możemy nieświadomie angażować się w gry psychologiczne, w których wszyscy przegrywają, a jedyną możliwością zwycięstwa jest przestać grać… Świetnym przykładem jest trójkąt dramatyczny i tu o nim więcej.

Fragmenty obrazu „Okna Johari”; do zobaczenia i kupienia w galerii Kersten w Krakowie
„Okna Johari”
To, co inni mówią o Tobie dużo mówi o nich, ale nic o Tobie. Hmm i tak i nie… Ogrom prawdy w tym powiedzeniu bo zazwyczaj dla innych jesteśmy po prostu lustrami. Czasem spojrzenie innych może jednak być cenne, bo jak w 2-gim Oknie Johari – mogą wiedzieć coś, czego my nie wiemy, albo co trudno nam przyjąć, bo jest w sprzeczności z np. przekonaniami na nasz temat. Warto brać pod uwagę opinie, rady, obserwacje i sugestie takich osób jak eksperci, mistrzowie, dobrzy nauczyciele, mentorzy, przyjaciele, czasem bliscy. Warte wzięcia pod uwagę bywają też osoby, na których wypowiedzi reagujemy silnymi emocjami, czujemy się zaatakowani i natychmiast odpowiadamy próbą zaprzeczenia itp. Świetnie się tu zatrzymać…
Zależy przez jakie okna ci inni, lub ja sam, patrzymy… Pierwszy z wielu przykład: jak postrzegam siebie, jak postrzegają mnie inni, jak ja myślę, że inni mnie postrzegają i jak jest rzeczywiście… Z czego ostatnia opcja jest utopijna, a ciekawie robi się kiedy zastanowimy się nad tym, na ile nasze myśli o nas czy innych są rzeczywiście nasze…?
Okna Johari to koncepcja z lat 50-tych zeszłego stulecia, a nazwa powstała z liter nazwisk jej dwóch twórców. Szeroko do dziś stosowana w coachingu, psychoterapii, ogólnym rozwoju i poszerzaniu perspektywy patrzenia. Mamy tu 4 spojrzenia, które łączą wiedzę o sobie, wiedzę innych o nas, oraz naszą prywatną wiedzę innym niedostępną oraz to, co nieznane.
Wiemy pewne rzeczy o sobie i albo je pokazujemy innym i oni też wiedzą, albo ukrywamy i wiemy tylko my. Niektórych rzeczy nie wiemy i czasem nie chcemy się dowiedzieć mimo, że inni wiedzą, widzą i nam o nich mówią. Tu bardzo ciekawe może być to, co wiedzą inni, a czego ja nie wiem, albo może trochę czuję, ale nie chcę wiedzieć czy widzieć…
Jeszcze inne są ukryte zarówno dla nas jak i dla innych. Jung sugerowałby zaglądanie właśnie tam bo to, co najcenniejsze jest tam gdzie najbardziej boimy się szukać…
Można temat nieco pogłębić intelektualnie… Traktujemy siebie tak jak traktowali nas najważniejsi dla nas ludzie, a ich głos staje się naszym głosem wewnętrznym. To, jak oni na nas patrzyli powoduje jak patrzymy na siebie. Patrzymy na siebie też tak, jak oni sami patrzyli na siebie… Aby się dostrzec własnymi oczami potrzeba świadomości, wsparcia oraz spojrzenia i serca i rozumu.
Podświadome uczenie się poprzez naśladowanie. Tak nasze wczoraj tworzy nasze dziś. Dziś możemy się zatrzymać aby wpłynąć na inne jutro, jeśli wczoraj było trudne. W każdej wersji to, jak traktujemy siebie będzie uczyło innych traktowania nas…
Są okna, które krzywdzą i warto zamknąć, nieważne jak piękny jest widok. Czasem jest nam narzucane żeby w niektóre okna patrzeć: ekran telewizora czy telefonu jest świetnym przykładem… To więzienie, którego nie jesteśmy nawet świadomi, aby się z niego uwolnić świetnie otworzyć inne okna.
Na deser jeszcze jeden fikołek intelektualny: nie jestem tym, kim myślę że jestem; nie jestem tym, co inni myślą, że jestem; jestem tym, co ja myślę, że inni myślą, że jestem.
A jeszcze żeby wykręcić bardziej te dwa neurony, które zostały do podtrzymania funkcji życiowych, to wszystkie powyższe podejścia można zastosować do wszystkich „ja”, które mamy w naszej głowie… Miłego dnia 🙂
Obraz „Okna Johari” do zobaczenia i kupienia w galerii Kersten.
Ilustracje do wpisów to fragmenty obrazów moich lub mojej mamy Hanny, które można oglądać i kupić galerii sztuki: Kersten

Add a Comment