przekonania

Zdrowy mózg nie gwarantuje zdrowych myśli. 10 praktycznych umiejętności do poprawy jakości życia, część 5.


Praca z przekonaniami. To jest ten moment gdzie większość osób zaprzestaje pracy i działania. Jeżeli wdrożyć choćby 2-3 z 10 pozostałych punktów z listy to ten punkt można sobie darować, jednocześnie praca z przekonaniami to sposób kiedy odkrywamy ukryte w umyśle programy. Nasz wybór czy pozwalamy im sobą sterować z tylnego siedzenia czy jednak sami weźmiemy za kierownicę…


Przekonania to – najczęściej nieuświadomione – nawykowe sposoby myślenia, oceny, racje czy wartości. Wynikają z nich zachowania i ogólnie to jak patrzymy na świat. Bo świat nie jest taki jaki jest tylko jest taki jakim go widzimy.


Aby dokopać się do przekonań, potrzeba się nad nimi w odpowiedni sposób pochylić. Zdrowy mózg nie gwarantuje zdrowych myśli, co jest zdrowe dla mnie niekoniecznie jest zdrowe dla innych, co jest dla mnie zdrowe teraz może takie przestać być kiedy indziej. Jesteśmy jedynym gatunkiem, który uzasadnia sobie trwanie w niezdrowych rzeczach, czynnościach, relacjach czy środowiskach.


Od najwcześniejszych lat jesteśmy programowani niezdrowymi przekonaniami, do głów instalowane są wręcz wirusy. Wiele myśli wynikających z „wypada/nie wypada”, „trzeba”, „musisz”, powinieneś/nie powinieneś” bywa szkodliwa. Kolejna porcja jest efektem obarczeń kulturowych, systemowych, marketingu, mediów czy – sprowadzonej często do kontroli – religii. Ogrom niezdrowych myśli na temat siebie, własnego ciała, atrakcyjności i wyglądu jest wynikiem mody. Przesłaniem mody jest „masz być kimś innym niż jesteś”, a intencją – chcemy na Tobie zarobić… Potężna liczba myśli związana jest z poczuciem wartości i samooceną: „nie dam rady”, „to za trudne”, „będą się śmiali” itp. Samoocena jest równana z ziemią w procesie szkolnego oceniania i krytyki, za którymi stoi masa myśli na własny temat. Warto więc odkryć te myśli i zastanowić się czy służą. Jeśli nie to oznacza, że są godne modyfikacji.


Poziom 1.


Punktem pierwszym może być pytanie zasłyszane w jednym z filmów Magdy z Selfmastery.pl (bardzo polecam). To wstęp do tego co dalej, więc jeśli samodzielna praca nad samym sobą Cię mało interesuje, to całkiem sporo zrobisz poprzestając na tym jednym pytaniu.


Myśl jest faktem, czy faktem jest też jej treść?


Najczęstsza odpowiedź to „tak” i „nie”. Myśl jest faktem. Treść rzadko kiedy faktem już bywa czy wynika z realnego doświadczenia. Zazwyczaj jest to „wydaje mi się”, wynika z zakładania z góry negatywnego scenariusza, myślenia magicznego czy innego rodzaju iluzji. Skąd wynikają te myśli, których treść jest niezgodna z rzeczywistością? Z przekonań. Dlatego warto je odkryć bo potrafią solidnie determinować życie co kapitalnie ujął Jung: „to, co nieuświadomione powraca jako nasze przeznaczenie”.


Poziom 2


Idziemy krok dalej. Katie Byron proponuje zastanowić się nad następującymi pytaniami, które przykładamy do danej myśli. Weźmy sobie taką dość popularną „nie dam rady”.


Czy to jest prawda?

Czy możesz mieć absolutną pewność, że to prawda?

Jak reagujesz, co dzieje się, gdy wierzysz, że ta myśl jest prawdziwa?

Kim byłbyś bez tej myśli?


Bardzo ciekawe mogą być odpowiedzi zwłaszcza na 3 i 4 pytanie… Świetnie dać sobie chwilę czasu, usiąść z kartka i długopisem (to lepsze niż elektronika bo mózg inaczej pracuje podczas ręcznego pisania) i zacząć podróż. Wyzwanie w tym, że jak powiedział wspomniany już Jung: to czego najbardziej potrzebujemy jest tam gdzie najmniej chcemy szukać…


Poziom 3 


Jak ocenić czy nasze myśli są zdrowe? Jeśli na co najmniej 3 z poniższych 5 pytań odpowiem „tak” to moge uznać, że moja myśl jest zdrowa. Jeśli jest zdrowa dla mnie to niekoniecznie jest zdrowa dla innych. Dziś jest zdrowa, jutro już może nie być. Te 5 pytań to kapitalny filtr do sprawdzania swoich przekonań (dla zainteresowanych więcej w RTZ – Racjonalna Terapia Zachowania, oraz w książce ABC Twoich emocji Mariusza Wirgi).


1 – czy ta myśl jest oparta na faktach? (nie dotyczy duchowości, wiary i religii)

2 – czy ta myśl pomaga mi chronić zdrowie i życie?

3 – czy ta myśl pomaga mi sobie radzić z konfliktami w relacjach?

4 – czy ta myśl pomaga osiągać mi bliższe i dalsze cele?

5 – czy ta myśl pomaga mi sie czuc tak jak chce się czuć bez nadużywania żadnych substancji? (czekolada i kawa też się tu liczą ) 


Pisemne odpowiedzi pozwalają na dokładne przyglądnięcie się myślom. Słowa takie jak „trzeba”, „muszę”, „powinienem/nie powinienem”, „wypada/nie wypada” to czerwone lampki. Stoją za nimi ograniczające przekonania, które zamykają na szukanie rozwiązań.

„Muszę” warto zamienić na „chcę/nie chcę”, „powinienem” na „decyduję”, „trzeba” na „wybieram”. Początkowo ich zamienienie i wypowiedzenie może okazywać się bardzo dziwne, właśnie dlatego, że jest sprzeczne z dotychczasowym sposobem myślenia. Stopniowo da się je eliminować, to dokładnie taki sam trening jak ćwiczenia fizyczne. Trudno wzmocnić mięsień jedną wizytą na treningu, za to 30 treningów na przestrzeni np. 2 miesięcy da już konkretny efekt. 


Ważne też aby zwrócić uwagę na kolejną porcję słów: „zawsze”, nigdy”, „każdy”, „wszyscy” i zamienić je na konkretne określenia. To generalizacje i usunięcia, zamykające na dostrzeganie możliwości i różnic. Widzimy las, a czasem warto popatrzeć na poszczególne drzewa. Można też mieć na uwadze powiedzenie: „zawsze pamiętaj aby nigdy nie używać słów 'zawsze’ i 'nigdy'”. Tu mogą się też pojawić określenia związane z brakiem poczucia wpływu: „udało się”, „bo ja tak mam”, „takie życie”, „to geny” czy „nic sie nie da zrobić”. Wiele przysłów niesie toksyczny przekaz i instaluje niezdrowe przekonania, np. blokując kreatywność: “ciekawość to pierwszy stopień do piekła”, “gdyby kózka nie skakała…” itp. 


Poziom 4


RSA – czyli racjonalna samoanaliza. Tu już bardzo niewiele osób dotrze, a jeszcze mniej to zadanie wykona… Emocje wywołują nie fakty, tylko nasza ich ocena. RTZ sprowadza to do schematu: A – wydarzenie aktywujące, B – nasza ocena, C – emocje powstałe pod wpływem tej oceny i D – działanie.


RSA świetnie jest robić pisemnie. Proces składa się z dwóch etapów, w pierwszym opisujemy zdarzenie aktywujące w naturalny dla siebie sposób, jaki toczył się w jego wyniku dialog wewnętrzny, jakimi emocjami zareagowaliśmy a następnie jakie podjęliśmy działania. W drugim etapie przechodzimy przez podobny proces jednak na nieco innej zasadzie. Zdarzenie aktywujące opisywane jest „okiem kamery”, czyli opisujemy tylko to, co dałoby się sfilmować. Następnie przeprowadzamy nowy dialog wewnętrzny, taki jaki byłby dla nas zdrowy. Co oznacza najczęściej brak oceny, zwrócenie uwagi na swoje potrzeby, stawianie granic i zadbanie o siebie. W kolejnej części piszemy to jak chcielibyśmy się w tej sytuacji czuć, a następnie formułujemy oczekiwane nowe działanie.

 

Kto chce więcej tego odsyłam do wspomnianej kapitalnej książki „ABC Twoich emocji”, gdzie jest do wszystko bardzo dokładnie rozpisane. 


Poziom 5


Zrobienie któregokolwiek z powyższych działań w trudnej sytuacji emocjonalnej jest sporym wyzwaniem. Kiedy doświadczasz bólu emocjonalnego, mocno obniżającego jakość życia warto usiąść nad kartką. Tak, będzie to trudne i niewygodne, jednocześnie to najlepszy moment na szybkie odkrywanie głębszych przekonań.


Świetnym sposobem jest też analiza dialogów wewnętrznych i praca z „częściami”. Wyobraź sobie jaki Ty jesteś w tym dialogu wewnętrznym. Są tam dwa lub więcej głosów czy stron dyskusji, więc tych Ciebie jest więcej niż jeden… Każdy z nich reprezentuje osobne przekonania, wartości i przede wszystkim potrzeby. Prowadzenie świadomych dialogów wewnętrznych jest kapitalnym narzędziem poszerzania świadomości i wglądu. Temat jak najbardziej do rozwinięcia przy innej okazji. 


„ABC Twoich emocji” jest książką, która była punktem wyjścia do całej serii wpisów, warte posłuchania też wszelkie nagrania z udziałem Mariusza Wirgi, jednego z jej współautorów. Całość koncepcji 5 pytań czy podejścia RSA pochodzi z Racjonalnej Terapii Zachowania, której elementy często też są wykorzystywane np. w coachingu. Wpis rozszerzyłem o swoje przemyślenia, spostrzeżenia i kilka rzeczy które znam z innych źródeł. Samo ABC Twoich emocji szczerze polecam, bo wdrożenie zawartej tam wiedzy może solidnie poprawić jakość życia. Twojego, Twoich bliskich, współpracowników i wszelkich innych relacji z ludźmi.


Ilustracje do wpisów to fragmenty moich obrazów, które można oglądać w dwóch krakowskich galeriach sztuki: Artago i Kersten

Powiązane

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *